Wychodki stały się elementem walki o równouprawnienie płci, parytety nazywane są nocnikowymi, a kolejki do damskich toalet wciąż przypominają te z filmów Bareji. A wszystkiemu są winne pisuary…
Do sukcesów w walce o równouprawnienie płci zalicza się parytet zwany nocnikowym, z którego feministki są szczególnie dumne. Obok takich osiągnięć jak zrównanie wysokości nagród pieniężnych dla tenisistek i tenisistów Wimbledonu, czy 5 mln euro kary dla partii Nicolasa Sarkozy’ego za złamanie parytetów płci, a także niewątpliwe zwycięstwo na tym polu w Rwandzie czy Norwegii, feministki szczycą się projektem ustawy zgłoszonym przez 28 amerykańskich kongresmenów o równej liczbie damskich i męskich toalet w budynkach federalnych…
Czy równa ilość toalet dla mężczyzn i kobiet jest wyrazem równouprawnienia? Może w amerykańskim rządzie tak, ale w polskich knajpach zdecydowanie nie! Widzieliście kiedyś kolejkę do damskiej toalety w pubie i porównaliście ją z tą w toalecie oznaczonej trójkątem? A ileż to razy laski korzystają z męskiej toalety, nie mogąc się doczekać na swoją kolej w tej przeznaczonej dla siebie? Polskie knajpy przewidują w dużej większości po jednej, maks dwie toalety dla kobiet i tyleż samo dla facetów. Ale oni mają jeszcze pisuary! To dlatego w damskich toaletach są długie kolejki, bo panie mają do dyspozycji jedno, może dwa miejsca do załatwienia swojej potrzeby, a panowie co najmniej dwa razy więcej! (tyle samo toalet + dodatkowo kilka pisuarów). I gdzie tu równouprawnienie? Męski szowinizm sięga nawet kibli
Ja myslę, że w ramach równości płci faceci powinni sikać na siedząco a w plenerze na kucaka!
no nie, ale jeśli mowa o równouprawnieniu, to powinna być nie równa ilość toalet, ale równa ilość miejsc do załatwienia się – czyli pisuar powinien być liczony jako toaleta. Jeśli faceci mają np. 5 stanowisk (2 toalety 3 pisuary), to dlaczego kobiety mają ich tylko 2 (2 toalety) ??? To już nie chodzi o równouprawnienie, ale o logikę!
Są pisuary dla kobiet, podobno.
logika jest taka że pisuar nie zajmuje tyle powierzchni urzytkowej co wielki klop. wiec mozna ich zdecydowanie więcej upchać.
nie umyje rąk i już biegnie żłopać kolejne piwo.
poza tym często z tymi kolejkami w barach to jest tak że pijany chłop to wejdzie do wc’tu odleje sie raz dwa czesto jeszcze nie trafiając do muszli
co sie tyczy kobitek to sprawa nie jest juz taka prosta, bo to 3ba jeszcze sie wypindrować , coś poprawić i takie tam. i coś mi sie wydaje że jak by sie zajeło nawet pół knajpy klopem specjalnie dla dziewczyn, to i tak kolejka bedzie. no cóż taka natura ;-P
dobra dobra, a kto najczęściej zajmuje damskie toalety? faceci:P
wszystko się z czasem zrówna, kobiety stają się coraz bardziej męskie, a mężczyźni kobiecy, więc niedługo będą kible koedukacyjne