Nietypowy prezent w przeddzień Dnia Kobiet zafundowała Polkom fundacja Pro. Dziś przechodząc przez wrocławski Rynek zostałam zaatakowana przez kilku łysych wyrostków. Nie wciskali mi jednak do ręki tulipana czy róży, tylko widok siebie z twarzą Hitlera na ich piersiach… Cóż za romantyzm drzemie w młodzieży i jaka troska, że zdjęcie mężczyzny w podarku wręczają… Jeden szczegół tylko: przykro mi drodzy członkowie fundacji Pro, ale pan Adolf nie jest zdecydowanie w moim typie…
Parę kroków dalej kilku następnych młokosów stało z banerem, na którym również widniała twarz Adolfa. Dziennikarze robili zdjęcia, a kamera kręciła dziwolągów stojących obok jednego z największych świrusów wszechczasów. Bo inaczej tego nazwać nie umiem. Banda szajbusów i największy zbrodniarz historii.
Od kilku tygodni media donoszą o kampanii przeciw przerywaniu ciąży autorstwa wspomnianej fundacji Pro. Pro-niesmacznie. Najpierw baner z wąsikiem zawisł w Poznaniu, a 7 marca na manifestacjach, które fundacja urządziła również w Warszawie, Wrocławiu, Katowicach i Rzeszowie. Oprócz banerów i wizerunku zbrodniarza na piersiach młokosów, ma się odbyć również 30 wystaw antyaborcyjnych w całym kraju. A mogło być tak pięknie: przechadzający się młodzieńcy i wielkie billboardy z twarzą Brada Pitta, a najlepiej całą sylwetką w rozpiętej koszuli…
Rozmarzyłam się nieco, ale otwieram oczy i znów widzę tylko olbrzymie zdjęcia wielkiego zbrodniarza, w dodatku odrażającego również wizualnie i napis: „Aborcja dla Polek. Wprowadzona przez Hitlera 9 marca 1943 r.”. A już jutro wyruszą manify, na których wojownicze kobitki będą domagać się m.in. złagodzenia prawa antyaborcyjnego. Fundacja Pro wyprzedziła je o krok. Przykuwa uwagę fakt, że – przynajmniej we Wrocławiu – udział w antyaborcyjnej oszołomskiej akcji wzięli jedynie mężczyźni… Ci, którzy – przypomnijmy – trudzą się przez 9 miesięcy, nosząc w brzuchu dziecko, potem cierpią od bólów porodowych, a na końcu porzuceni przez swoje zwyrodniałe żony, sami ponoszą trud wychowania pociech. To dlatego idą ramię w ramię, pod ramię i na ramieniu, ba – na sercu nawet – z wizerunkiem swojego idola Adolfa, który był ich natchnieniem, ojcem i protoplastą. Nie, nie – on nie jest straszakiem, jak się tłumaczą. To on za usunięcie ciąży, której sprawcą był Niemiec, wysyłał kobiety do ciężkich więzień, a lekarzy na karę śmierci. I to członkowie fundacji Pro chcieliby widzieć w więzieniach Polki, które osłabiają rasę polską poprzez usuwanie polskich zarodków. Chodzą dziś po ulicach młode hitlerki, a fundacja pro-to HJ, wprowadzająca idee faszyzmu i chcąca pozbawić prawa wyboru kobiety. Czyżby ci młodzi faceci walczyli o zachowanie swoich genów, niczym byczki rozpłodowe, które w każdym porcie zawijają żagle, skoro się tak obawiają o ich przetrwanie? Rozpylając na prawo i lewo nie mogą być pewni przetrwania swoich licznych potomków. Proponuję im związać się z jedną partnerką, wówczas obawy znikną…
Patrząc dziś na jej członków, odniosłam wrażenie, że bardziej chodzi o promowanie wizerunku Hitlera i nacjonalistycznych idei i niż o sprzeciw wobec aborcji, która jest tylko pretekstem, by na legalu móc przemycić ten wizerunek. Łyse młokosy – coś mi to mówi… Czy i Wam nie przypomina to pewnych ugrupowań?
O samej aborcji już wiele powiedziano, a rozwodzenie się o niej jest na tematem na odrębny wpis. Na pewno traktowanie aborcji jako środka antykoncepcyjnego wciąż wywołuje kontrowersje i jest bardzo dyskusyjne. Ale przypomnę, że polskie prawo na to nie zezwala, więc nie ma sensu nad tym rozprawiać (protestować przeciwko czemuś, czego i tak nie wolno, czyli czego de facto nie ma). Nasze ustawodawstwo przewidziało dopuszczenie dokonania aborcji jedynie w trzech przypadkach:
1. gdy ciąża jest wynikiem przestępstwa;
2. gdy ciąża zagraża życiu lub zdrowiu kobiety;
3. gdy u płodu stwierdza się ciężkie i nieodwracalne wady.
Kampania fundacji Pro jest wymierzona zatem przeciw tym trzem wyjątkom, które zezwalają na dokonanie aborcji. Nie przeciw lekkomyślnemu usuwaniu ciąży, zamiast stosowania antykoncepcji (jeżeli można w ogóle się do takich stwierdzeń posunąć), tylko przeciw tym uzasadnionym przypadkom. A więc członkowie Pro chcą, na wzór swojego wodza z banerów, nakazać zgwałconej kobiecie urodzenie dziecka, nawet gdy ona może umrzeć i gdy urodzi chore dziecko, które to już fundacja będzie miała głęboko gdzieś. Kobieta ma być wyłącznie inkubatorem, wypluć dziecko, a co potem – to już fundacji nie obchodzi. Ma być maszyną do produkowania i taśmowego wydawania na świat dzieci. Szkoda, że na tym kończy się rola kampanii i fundacji, szkoda że za pustymi hasłami nic więcej nie stoi – konkretna pomoc kobietom, które na ich wyraźne życzenie urodzą niepełnosprawne dziecko i nie mają środków na jego wychowanie. Pomoc matkom oraz kampanie na rzecz łatwiejszych adopcji, by niechciane dzieci nie wędrowały do domów dziecka. I zajęcie się gwałcicielami, a nie nakazywanie zgwałconym do rodzenia. Szkoda, że poza niesmacznymi billboardami fundacja nie działa, pomagając matkom i dzieciom, które są bite, chodzą głodne. Urodzić to jedno, ale wychować to drugie. Tylko, że rola fundacji kończy się na obronie płodu, narodzone dzieci już jej nie interesują… No, pokrzyczeć to łatwo i każdy może. A oszołomów nie brakuje, jednym z nich był ich wódz, którego tak chętnie przedstawiają na banerach i własnej piersi. Aborcja w Polsce jest wciąż tematem zastępczym. Wydaje się pieniądze na plakaty i niesmaczne kampanie, pieniądze które mogłyby pomóc tym już narodzonym…
Fundacja Pro chciała porównać kobietę dokonującą aborcji do Hitlera, a aborcję do mordu, ale pokazała, że popiera właśnie Adolfa i mord. Bo czyż nakaz urodzenia dziecka kosztem życia kobiety (punkt 2) nie jest mordem dokonanym na kobiecie?
I jeszcze jeden aspekt się tu pojawia. Jaka to by kampania nie była i przeciw lub za czym, wykorzystywanie wizerunku zbrodniarza powinno być zakazane. Jak można prezentować na ulicach polskich miast portrety mordercy Narodu Polskiego, gdzie wciąż żyją ludzie, których bliscy zostali przez pana z plakatów pozbawieni życia?
Fundacji chodzilo o to, ze 70 lat temu, w marcu 1940r. A. Hitler zezwolil Polkom na usuwanie ciazy, co bylo jednym z wielu dzialan majacych na celu wyniszczenie narodu polskiego.
Potok kwiecistych, złotych myśli uszy wiernych zaczerwienia.
Dziś aborcja i holokaust to to samo.
Ile tu dusz do nawrócenia i kieszeni do dojenia,
Myśli święty kasjer Watykanu.
to o co chodzi fundacji-to wiadomo, bo o tym mówią, ale de facto – tak jak wykazała Demonika – jest to na tyle dwuznaczne, że można odebrać zupełnie inaczej, ich przekaz nie jest jasny, co więcej – jest niesmaczny. Poza tym nie można wyrywkowo wyciągać informacji, Hitler pozwolił Polkom przerywać ciążę, ale jednocześnie zabronił Niemkom. Chciał wyniszczyć naród polski, czyli prawo polskie, które zezwala na aborcję w przypadku np. gwałtu przyczynia się – jak Hitler – do wyginięcia narodu? To zbyt daleko posunięte wnioski. O co chodzi fundacji, jeśli nie wolno przecież, poza tymi trzema przypadkami, usuwać ciąży? Więc przeciw czemu walczą? Czy sami choć wiedzą? Bo odnoszę wrażenie, że sami nie wiedzą o co walczą, że krzyczą dla samego krzyku. Poza tym, jeśli chcą , aby w żadnym przypadku nie można było przerywać ciąży – nawet w przypadku zagrożenia życia matki- to sami są mordercami i przyczyniają się do wyginięcia narodu polskiego – Polek, które chcą zabić, by urodziła dziecko, które od razu osieroci. Oszołomy i tyle
Smutny jest fakt, że tak na dobrą sprawę walczy się o pewne rzeczy z zupełnie innej strony niż się powinno. Czy jeżeli kobieta miałaby zapewnioną pomoc od państwa jeśli chodzi o wychowywanie niepełnosprawnego dziecka, to myślałaby o aborcji?
To tak jak namawianie ludzi do posiadania potomstwa (bo przecież ktoś musi zapracować na nasze emerytury) przy jednoczesnym braku większego zainteresowania rodzinami, którym ciężko jest wiązać koniec z końcem:/
Jestem oburzony wykorzystaniem zdjęć Adolfa Hitlera oraz krwawych płodów do promocji życia. Bez względu na to czy popieram aborcję, czy nie. Inicjator kampanii społecznej Mariusz Dzierżawski z Fundacji Pro-Prawo do Życia powinien dostać w twarz od ludzi, którzy ostatnią wojnę światową jeszcze pamiętają! Ten pan posługuje się wizerunkiem masowego mordercy jak zabawką!!! To dno. Czy aby takim działaniem fundacja nie przyczynia się do propagowania faszyzmu? Ten plakat jest obrazem chorej świadomości jego orędowników.
Są lepsze formy przekazu ważnych treści i są pewne granice. Hitler był mordercą, a aborcja nie jest mordem! To powinna być prywatna sprawa każdego człowieka i jego wolny wybór. Lepiej żeby się nie urodziło, niż było wywalone na śmietnik czy zakatowane przez pijanych rodziców. Walczy się o dzieci nienarodzone, a naraża te żyjące do oglądania takich brutalnych obrazków – przecież dzieci chodzą po ulicach i widza te plakaty!
co za żenujące zachowanie…zgadzam się, że fundacja chyba sama nie wie o co walczy i dla samego krzyku krzyczy…
wykorzystywanie do tego typu akcji wizerunku zbrodniarza to już duża przesada…
Eeee wcale nie największy. Stalin był gorszy.
W sumie… niech sobie protestują. Skoro to fundacja, to cały ten cyrk finansują jej wyznawcy. W kraju i tak się prawo obowiązujące nie zmieni.
Mnie tylko wkurwіаϳą реdаłу wyłażące na ulice podczas swoich parad.
Można by połączyć przyjemne z pożytecznym i zezwolenie na obie akcje wydać na to samo miejsce i czas.
Skoro to fundacja, to cały ten cyrk finansują jej wyznawcy.W Polsce większość małych fundacji utrzymuje się z zadań finansowanych z budżetu Państwa. Można to łatwo sprawdzić w sprawozdaniu finansowym. Oczywiście jeśli jest opublikowanie.
Niestety spora część Organizacji Pożytku Publicznego nie zamieszcza obowiązkowego sprawozdania finansowego, w tym wyżej wspomniana
FUNDACJA PRO – PRAWO DO ŻYCIA,, pytanie dlaczego?
Skoro to fundacja, to cały ten cyrk finansują jej wyznawcy.W Polsce większość małych fundacji utrzymuje się z zadań finansowanych z budżetu Państwa. Można to łatwo sprawdzić w sprawozdaniu finansowym. Oczywiście jeśli jest opublikowanie.
Niestety spora część Organizacji Pożytku Publicznego nie zamieszcza obowiązkowego sprawozdania finansowego, w tym wyżej wspomniana
FUNDACJA PRO – PRAWO DO ŻYCIA, pytanie dlaczego?
a ja się zastanawiam czy jako obywatelka Polski nie mogłabym zaskarżyć takiej akcji jako obrażającej moje uczucia (religijne, etyczne lub jak je tam zwał…)
nie życzę sobie aby porównywano kobietę do jakiegokolwiek zbrodniarza wojennego
ale pewnie jako kobieta mogę tylko strzelić focha…
Tylko foch masz do wykorzystania droga nu.
Fundacja w Polsce przeznacza całą część na działalność statutową.
A w tej możesz wpisać co ci się żywnie podoba i i tak dostaniesz część środków od Państwa.
Hitler jako postać ostatnio staje się super środkiem promocji.
Tak naprawdę podejrzewam że na ulotkach chodziło tylko i wyłącznie o marketing.
Oburzenie,skandal,hańba…takie słowa ostatnio najlepiej sprzedają produkty.
Żeby daleko nie patrzeć: http://gadzinowski.home.pl/wordpress/wp-content/uploads/2010/01/liczy-się-pierdolnięcie-plakat.jpg
Ten plakat spowodował burzę medialną i sprawił że na imprezę zabrakło biletów