W pogoni za kontrowersyjnymi pomysłami, by schwytać w sidła potencjalnego klienta, marketingowcy wpadają we własne sidła…
Twórcy reklamy wycelowali broń: im bardziej kontrowersyjnie, tym lepiej. Trzeba gonić klienta niczym króliczka. Tymczasem królik nie tylko się im wymyka, ale w dodatku gryzie. I to polujący staje się ofiarą. Został wystrychnięty na dudka. I słusznie, bo w oryginalności trzeba zachować zdrowy rozsądek…
Do reklamy wkroczył już ksiądz, goła baba, były wykorzystane już aluzje seksualne, zostały złamane już chyba wszelkie tabu. Marketingowcy idą więc dalej. Chcą szokować, zaskakiwać i podlizać się odbiorcy. Taki zamiar miał twórca kontrowersyjnej reklamy skejtowskich ciuchów, na którym nastoletni skejt celuje z pistoletu w głowę klęczącego przed nim policjanta i mówi: „Na kolana psie!”. Swój pomysł tłumaczy tym, że żaden skejt nie lubi policjantów. Tymczasem zarówno reklama, jak i jej geneza zbulwersowały samych deskrolkarzy. Na forach internetowych rozgorzała dyskusja, w której fani deskorolek wcale nie popierają reklamy ani jej twórcy –wręcz przeciwnie: uważają, że powinno się go wsadzić za kratki i że obraża on prawdziwych skejtów. Nie podpisują się pod wizerunkiem przestępcy. Deklarują się, że w ramach protestu nie będą kupować ciuchów tej marki.
Obrażona czuje się również policja, która złożyła do prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez właścicieli magazynu dla skejtów („Info Magazine Skateboard”), którzy zamieścili kontrowersyjną reklamę skejtowskich ciuchów. Według policji to „przestępstwo polegającego na publicznym nawoływaniu do jego popełnienia” i „publicznie pochwala popełnienie przestępstwa”.
Cieszy postawa młodych ludzi, którzy odżegnują się od wizerunku zbira i poparcie dla policji o złożenie przestępstwa. Zwłaszcza, że sprawa zbiegła się z zabójstwem policjanta sprzed dwóch tygodni, który zginął, bo zwrócił uwagę chłopakowi demolującemu tramwaj. Ten wyciągnął nóż i zadźgał policjanta.
i dobrze. nie ma co popierać szajbusów
http://mainhg.demotywatory.pl/uploads/201003/1267555861_by_norris2601_500.jpg
i teraz z policji robi się bohaterów. eh.a cenzurę wprowadza nawet do reklamy.
Ja w swoim życiu dwa razy zostałem pobity prze policję. Wielokrotnie znieważony i bezpodstawnie obszukiwany. Nigdy w niczym mi policjant nie pomógł. To dobra reklama jest, promuje właściwe postawy u młodzieży. Popieram!